Lech Janerka w Od Nowie. Muzyczna historia zatoczyła koło (relacja)

Opublikowano w 13 października 2026 16:50

11 października 2026 roku | Klub Od Nowa, Toruń 

Niektóre koncerty są czymś więcej niż spotkaniem artysty z publicznością. Stają się okazją powrotu do historii, przypomnienia sobie utworów, które przetrwały próbę czasu i spotkania z twórczością wymykającą się muzycznym modom. Taki kontekst miał niedzielny koncert Lecha Janerki w toruńskim klubie Od Nowa.

Artysta, który od ponad czterech dekad konsekwentnie podąża własną drogą, przyjechał do Torunia w ramach pożegnalnej trasy koncertowej. Wydarzenie miało szczególny wymiar również ze względu na historię samego miejsca. Od Nowa pamięta bowiem występy Janerki z zespołem Klaus Mitffoch z 1984 roku.

Lech Janerka. Zawsze na własnych zasadach

Trudno pomylić jego muzykę z twórczością kogokolwiek innego. Charakterystyczny głos, wyrazista linia basu, nieoczywiste rozwiązania kompozycyjne i teksty pełne ironii sprawiły, że Lech Janerka zbudował pozycję jednego z najbardziej oryginalnych twórców polskiej sceny rockowej.

Jego artystyczna droga prowadziła od działalności w zespole Klaus Mitffoch do solowej kariery, w której równie ważne pozostawały muzyczna niezależność i charakterystyczny styl.

Albumy takie jak „Historia podwodna”, „Ur”, „Bruhaha”, „Dobranoc” czy „Plagiaty” pokazują, jak konsekwentnie artysta rozwijał własny styl. Nie próbował dopasowywać się do kolejnych trendów. Zamiast tego tworzył muzykę, która wymaga od słuchacza uwagi, ale potrafi odwdzięczyć się czymś znacznie trwalszym niż chwilowe zainteresowanie.

Pożegnanie bez rezygnacji z własnej tożsamości

Toruński koncert był częścią trasy, podczas której Janerka żegna się z działalnością sceniczną. W przypadku artysty o tak rozpoznawalnym dorobku trudno jednak sprowadzić takie wydarzenie wyłącznie do pożegnania.

To również okazja do spojrzenia na ponad czterdzieści lat twórczości, na piosenki, które weszły do historii polskiej muzyki, oraz na drogę artysty pozostającego wiernym własnym pomysłom.

Wśród najbardziej rozpoznawalnych utworów Janerki znajdują się „Konstytucje”, „Jezu, jak się cieszę”, „Strzeż się” i „Ta zabawa nie jest dla dziewczynek”. Każdy z nich przypomina o charakterystycznym połączeniu muzycznej wyrazistości, przewrotnego humoru i tekstów, których nie da się sprowadzić do prostych deklaracji.

Podczas koncertu w Od Nowie Janerce towarzyszył zespół: żona Bożena Janerka na wiolonczeli, Bartosz Straburzyński na gitarze i wokalu oraz Michał Mioduszewski na perkusji.

 

Muzyka, która zostaje

Pożegnalne trasy mają swoją specyfikę. Publiczność przychodzi nie tylko po to, by usłyszeć ulubione utwory, ale także po to, by uczestniczyć w wydarzeniu, które może już się nie powtórzyć w tej samej formie.

Koncert w toruńskiej Od Nowie połączył dwa porządki: osobistą historię artysty i historię miejsca, w którym występował. Dzięki temu niedzielny wieczór można odczytać nie tylko jako kolejny punkt na koncertowej mapie pożegnalnej trasy, lecz także jako symboliczny powrót do muzycznych korzeni.

Bo choć sceniczna droga Lecha Janerki zbliża się ku końcowi, jego twórczość nie kończy się wraz z ostatnim koncertem. Zostają płyty, teksty i piosenki, do których kolejne pokolenia będą wracać na własnych zasadach.

 

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Wójciak | Fotomuzyka