12 września plac imprez przy ul. Wierzbińskiego w Inowrocławiu stał się miejscem spotkania kujawskiej sceny rapowej. Tegoroczna edycja INO RAP FESTIWALU postawiła przede wszystkim na artystów związanych z regionem, prezentując różnorodność lokalnego środowiska hip-hopowego.
Od godziny 17:00 na scenie pojawiali się kolejni wykonawcy: Mikas, Lewy, Ergo, Archi & Ejsi, Lampard Ros, Diego, Krajan, Szlara, Claptxn, Hubiasty oraz DJ Mayki. Każdy z nich wniósł własny styl i energię, tworząc przekrojowy program obejmujący różne brzmienia i podejścia do rapu.
Tegoroczna formuła była wyraźnym ukłonem w stronę twórców działających w Inowrocławiu i okolicach. Zamiast dużych, ogólnopolskich nazwisk organizatorzy oddali scenę artystom, którzy na co dzień budują lokalne środowisko muzyczne. Była to dla nich okazja do zaprezentowania własnej twórczości przed publicznością i pokazania, jak różnorodna jest scena regionu.
Nie zabrakło również miejsca na improwizację. Fundacja Improwizart przygotowała warsztaty freestyle’u, podczas których uczestnicy mogli spróbować swoich sił przy mikrofonie i poćwiczyć kreatywną zabawę słowem.
INO RAP FESTIWAL pokazał, że w województwie kujawsko-pomorskim nie brakuje osób które tworzą własne, charakterystyczne brzmienie. Na jednej scenie spotkali się wykonawcy reprezentujący różne style i pokolenia, a nowa formuła wydarzenia pozwoliła skupić uwagę na twórcach, którzy często pozostają poza głównym nurtem.
Szkoda tylko, że frekwencja nie dorównała ambicjom wydarzenia. Mimo bezpłatnego wstępu i kilkugodzinnego programu publiczność pod sceną pozostała stosunkowo nieliczna. To pokazuje, że przed lokalną sceną stoi nie tylko wyzwanie artystyczne, ale również kwestia dotarcia do własnej publiczności i skutecznego zachęcenia jej do udziału
w koncertach.
Potencjał jest, ale przed kolejnymi edycjami warto zastanowić się, jak jeszcze skuteczniej promować festiwal i budować zainteresowanie nim wśród mieszkańców. Trzymam kciuki za kolejną edycję.
Zapraszam na krótką fotorelacje z imprezy